Alienum phaedrum torquatos nec eu, vis detraxit periculis ex, nihil expetendis in mei. Mei an pericula euripidis, hinc partem ei est. Eos ei nisl graecis, vix aperiri consequat aneius.
Minimalistyczne wnętrze z białym stołem, na którym leży kartka z napisem „20 lat razem” oraz długopis; w tle roślina doniczkowa i abstrakcyjny obraz w jasnych, beżowych barwach.

20 lat projektowania spokoju. Moja droga od malarstwa do architektury relacji.

Dokładnie 2 lutego, dwie dekady temu, postawiłam pierwszy krok jako New Design. Gdybym miała opisać te 20 lat jednym słowem, nie byłoby to „projektowanie”, „meble” czy „budowa”. Byłoby to słowo: Spotkanie. Zapraszam Cię do osobistej podróży przez czas, który ukształtował mnie jako architekta i człowieka.

Pierwsza dekada: Od wrażliwości artysty do rzemiosła budowy

Zanim zaczęłam rysować rzuty techniczne, moja codzienność wyglądała inaczej. Pamiętam czas spędzony w Warsztatach Terapii Zajęciowej w Wałbrzychu. Prowadziłam pracownię plastyczną, ucząc się od moich podopiecznych czegoś, czego nie da się wyczytać w podręcznikach : czystej, niezafałszowanej wrażliwości. To tam zrozumiałam, że przestrzeń, w której przebywamy, ma moc leczenia lub ranienia.

Kiedy zakładałam New Design, wiedziałam o budowie niewiele. Miałam za to intuicję, odwagę i inżynieryjne wsparcie, które przyszło później wraz z latami praktyki w Studio Kuchnie Pro. Uczyłam się od fachowców na budowach, słuchając szumu szlifierek i obserwując, jak stolarze budują kolejne meble. To była moja prawdziwa szkoła pokory.

Druga dekada: Budowanie fundamentów zaufania 

Przez te 20 lat zrozumiałam, że moi klienci – zarówno ci prywatni, szukający azylu w swoim domu, jak i liderzy biznesu z Wałbrzyskiej Strefy – szukają u mnie jednej, konkretnej wartości: Świętego Spokoju.

Dziś, jako „Pragmatyczny Przewodnik”, potrafię powiedzieć „nie” rozwiązaniom, które są tylko modne, a nie służą życiu. Moje 20-letnie doświadczenie to polisa ubezpieczeniowa dla moich inwestorów. Wiem, gdzie szukać rzemieślników, którzy nie zawiodą, i jak zarządzać procesem, by remont nie stał się traumą, lecz zmianą na lepsze.

Kim jestem dzisiaj? 

Z jednej strony jestem twardą businesswoman. Przeszłam przez wiele rynkowych zawirowań, a moja firma przetrwała i rozkwitła. Z drugiej – wciąż jestem tą samą Anią, która kocha rozległe pejzaże, zapach ziemi w ogrodzie i głębokie rozmowy przy dobrej kawie.

W moich projektach szukam harmonii. Chcę, by wnętrza, które tworzę, były jak moje obrazy abstrakcyjne – pełne niuansów, światła i oddechu. Nie potrafię i nie chcę się „wychwalać”. Wolę, by mówiły za mnie realizacje, które po 10 czy 15 latach wciąż wyglądają dobrze i wciąż służą ludziom.

Podziękowanie 

Dziękuję Wam – moim Klientom. Staliście się częścią mojej historii. Dziękuję stolarzom, parkieciarzom i przyjaciołom z branży. Bez Waszej cierpliwości New Design byłoby tylko pustą nazwą.

Wchodzę w kolejne lata z tą samą ciekawością dziecka i spokojem doświadczonego eksperta. Przede mną to, co najlepsze.

artykuł „New Design w biznesie „https://www.linkedin.com/posts/anna-berner-paluch-83b421368_20-lat-istnienia-new-design-activity-7424734095840305153-kelc?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAFsv3W8BV0AaGTEFKa6SGI_s9SgAlhz_kEM